Opis
Po prostu: najlepszy L322, z jakim kiedykolwiek mieliśmy przyjemność się zetknąć. Przejechawszy zaledwie niewiarygodne 35 000 mil od nowości, ten Range Rover Vogue z 2004 roku to naprawdę niepowtarzalna okazja, by nabyć egzemplarz z praktycznie najniższym przebiegiem, jaki najpewniej jest aktualnie dostępny w całej Wielkiej Brytanii — a być może również jeden z najlepiej zachowanych na świecie.
Dostarczony jako nowy 5 czerwca 2004 roku przez H. R. Owen London, ten samochód spędził wczesne lata w Monako. Korzystał tam z suchego, pozbawionego soli klimatu oraz starannego przechowywania w zamkniętym garażu przez cały okres eksploatacji — warunków, które z całą pewnością przełożyły się na jego wyjątkowe zachowanie w oryginalnym stanie.
Wykończony zachwycającym Adriatic Blue na tle Parchment oraz granatowej tapicerki skórzanej, pięknie podkreślony fornirami z dębu Burr Walnut, prezentuje się tak blisko „nowego”, jak tylko można sobie życzyć. Jest równie czysto pod spodem, jak na górze — każdy element, od powłoki lakierniczej po wykończenia wnętrza, pokazuje naprawdę znakomity poziom.
Na V5C odnotowano tylko dwóch poprzednich użytkowników: pierwszego właściciela, a później duet ojciec–syn, którzy pielęgnowali go od tamtej pory. Auto otrzymuje pełny zestaw firmowej dokumentacji w skórzanej oprawie, książkę serwisową opieczętowaną wpisami oraz dwa kluczyki — a serwis był wykonywany regularnie, mimo jego ultraniskiego przebiegu. Zrealizowano też ważne prace zapobiegawcze, w tym nową chłodnicę, uszczelki pod dekielkami zaworowymi (rocker cover gaskets) oraz wymianę kompresora układu sprężyn powietrznych (air suspension compressor), dzięki czemu działa tak, jak wygląda.
Z samochodem pozostają obie pary oryginalnych gumowych dywaników oraz dywaniki tekstylne, a co oczywiste — jest on zwolniony z ULEZ.
Niezależnie od tego, czy jest schowany jako inwestycja klasy premium, czy cieszy jako niemal „czasowa kapsuła” tego, jak wyglądało kupowanie nowego L322 w 2004 roku, to naprawdę najlepsze z najlepszych. Takiego kalibru aut po prostu już nie ma — i to prawdziwy przywilej móc zaoferować egzemplarz w tak znakomitym stanie.























